"Chuligan". Niemcy uderzają w Nawrockiego
"Frankfurter Allgemeine Zeitung" stwierdza w swoim artykule, że wydarzenia, do których doszło w piątek pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego nie były ani "zamachem stanu", ani "puczem". Według Stefana Locke'go był to jedynie "spór o władzę między siłami narodowo-konserwatywnymi, a liberalnymi wokół Trybunału Konstytucyjnego, który z założenia powinien być instytucją neutralną".
Locke stwierdził, że trybunał stracił niezależność w 2015 roku, po objęciu władzy przez PiS, który "obsadził stanowiska sędziowskie według własnego uznania politykami partyjnymi, podporządkowując sobie tym samym trzecią władzę w państwie". Jednocześnie ocenia, że rząd Donalda Tuska próbuje przywrócić praworządność za pomocą działań, które są w sposób wątpliwy zgodne z prawem. Prezydent Karol Nawrocki również postępuje, jak uważa autor, niezgodne z przepisami, ponieważ "przekracza swoje kompetencje" odmawiając przyjęcia ślubowania od wybranych przez Sejm sędziów TK.
"Nawrocki jak chuligan"
Dalej w ocenie prezydenta posuwa się "Süddeutsche Zeitung", który określa Nawrockiego jako "chuligana". Viktoria Grossmann pisze, że "dla wielu Polek i Polaków eskalujący spór o Trybunał Konstytucyjny jest nie tylko niepokojący, lecz także zawstydzający".
"Nagrania wideo pokazują zachowanie Karola Nawrockiego, który w wolnym czasie boksuje i otwarcie przyznaje się do swojej chuligańskiej przeszłości (...) Z takimi ludźmi nie da się budować państwa, a tym bardziej państwa prawa" – napisała dziennikarka.
Dziennik wskazuje, że najlepszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie planu opracowanego przez Fundację Batorego. Dodaje jednak, że "za pomocą rozsądnych argumentów nie da się dotrzeć do politycznego przeciwnika", czyli PiS.
"Ludzie ci nie są zainteresowani negocjacjami i nie chcą dzielić się władzą. To właśnie dlatego podczas swoich rządów PiS niemal zlikwidował zasadę trójpodziału władz. Po raz kolejny trudna sytuacja w Polsce stanowi przestrogę dla wszystkich Europejczyków, by wzmacniali swoje demokratyczne instytucje" – czytamy.